«

»

Aluzyjnie i dygresyjnie, czyli otwarcie wystawy Leszka Ołdaka w Galerii ,,Resursa”

Galeria ,,Resursa” po raz kolejny prezentuje indywidualną wystawę ,,klasyka” polskiego rysunku satyrycznego i ilustracji, jakim bez wątpienia jest Leszek Ołdak, urodzony w 1942 roku

w Zamościu, a mieszkający i pracujący od wielu lat w Opolu. Uroczyste otwarcie wystawy pod tajemniczym tytułem ,,Aluzje, dygresje i szuflady” miało miejsce 19 kwietnia 2015 roku.

Autor podczas ceremonii otwarcia osobiście objaśnił genezę tytułu żyrardowskiej wystawy, nawiązującego do pogmatwanych losów jego artystycznej kariery. Ten znakomity grafik, plakacista, rysownik, ilustrator i scenograf jako karykaturzysta zadebiutował w 1974 roku w kultowych już dziś ,,Szpilkach”. Współpracował z takimi tytułami, jak: ,,Ty i ja”, ,,ITD.”, ,,Radar”, ,,Przegląd Techniczny”, ,,Trybuna Opolska”, ,,Wprost” i ,,Gazeta Wyborcza”. Został laureatem wielu prestiżowych nagród krajowych i zagranicznych.

Uroczystość swą obecnością uświetnili między innymi: Elżbieta Laskowska – Dyrektor Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie, Wiesława Bińkowska-Chudy – radna miejska,

Jarosław Szafaryn – Naczelnik Wydziału Promocji i Kultury Miasta Żyrardowa.

Ogromną radość autorowi sprawili swym przybyciem do Żyrardowa artyści związani z zamojskimi plenerami ilustratorów: Irena Łakomiec-Kamińska, Krystyna Lipka Sztarbałło, Halina i Bartłomiej Kuźniccy. Kurator artystyczny Galerii ,,Resursa” – Zbigniew Kołaczek zwrócił uwagę zebranych na fakt, że obecna ekspozycja jest Nagrodą Specjalną w ubiegłorocznym V Ogólnopolskim Konkursie Satyrycznym ,,Manufaktura Satyry” zorganizowanym przez Miasto Żyrardów. Obecni mieli okazję zobaczyć oryginały nagrodzonych prac, które bezpośrednio swą tematyką nawiązywały do industrialnych tradycji naszego miasta. Uwagę zebranych zwracał żartobliwy ,,Poczet królów

i książąt polskich”. Wiele prac w sposób ironiczny poruszało różne aspekty naszego życia. Oczywiście ulubionym tematem  Leszka Ołdaka jest życie naszych elit politycznych, o którym opowiada w sposób ironiczny i aluzyjny.

,,Leszek Ołdak jest tym artystą, który idealnie pasuje do wyobrażeń dr Jekylla i mister Hyde’a. Podczas gdy jego zewnętrzne fizis zapowiada posiadanie etatu np. dyrektora od wodociągów, wewnątrz walczą żywioły: Tępić Głupotę, Ujarzmić Nonsens, Sekować Zadęcia. Pod nobliwą, budzącą zaufanie powłoką zewnętrzną drzemie diabełek ciągnący z nas, pełnych próżności i buty, niezgorszego łacha” – tak scharakteryzował artystę Zdzisław Smektała.

Artysta stworzył rozpoznawalny na pierwszy rzut oka styl przypominający stare drzeworyty. Choć mówi o czasach nam współczesnych, akcja jego prac osadzona jest w okresie średniowiecza, co dodatkowo wzmacnia ekspresję przekazu. Zebrani byli pełni uznania dla warsztatu i kunsztu tego niezwykłego twórcy.

Warto przypomnieć, że obecna wystawa to już czwarta indywidualna prezentacja dorobku wybitnego twórcy polskiego rysunku satyrycznego i ilustracji w żyrardowskiej galerii.

Dotychczas zaprezentowano ,,Zestaw powiększony” Pawła Kuczyńskiego (2012), ,,Prace domowe IV” Janusza Stannego (2013) i ,,Metafory i kolory” Jacka Frąckiewicza (2014).

Wystawa czynna do 10 maja b.r.

Relacja z wernisażu znajduje się w zakładce Galerii ,,Resursa” pod adresem:

http://www.resursa.zyrardow.pl/index.php?id=146

ALUZJE, DYGRESJE I SZUFLADY

Dlaczego taki tytuł? Pomysł pojawił się w momencie, gdy zacząłem analizować charakter mojej wystawy, i gdy Organizator zwrócił się do mnie z prośbą o określenie jej tytułu. Pomyślałem sobie wówczas, że moja przygoda rysunkowa, związana głównie z grafiką prasową, zaczęła się od prac wykonywanych „do szuflady”. Prace te, aluzyjne i dygresyjne z uwagi na charakter rysunku prasowego, powstawały w mojej głowie pod wpływem różnych impulsów. Z tych szuflad z czasem wyciągałem swoje prace i kierowałem je w różnych kierunkach. Uzbierała się spora ilość realizacji, których część mogę teraz Państwu zaprezentować.

Studiowałem na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej i byłem zafascynowany polskim plakatem i polską ilustracją książkową. Na swój prywatny użytek tworzyłem własne wersje plakatów, okładek ulubionych tytułów prasowych. Lądowały one oczywiście w szufladzie

z napisem ”PRYWATNE – OGÓLNEGO STOSOWANIA”.

Był rok 1969. W tym roku zanotowałem swój debiut prasowy. Pojawiłem się w redakcji miesięcznika „Ty i ja”, dziś miesięcznika niemal „kultowego”, przedstawiając swoje projekty okładek. Ku mojej radości kilka z nich zostało przyjętych do realizacji.

Szuflada z napisem „OKŁADKI CZASOPISM” zaczęła się zapełniać. Pojawiły się „ITD.”, „Jazz”, „Polska”, „Szpilki” – moje ulubione czasopisma. Zainteresowałem się też rysunkiem satyrycznym.

W roku 1974 zadebiutowałem na łamach „Szpilek” rysunkiem poświęconym polskiej ekranizacji „Potopu”. Pojawiła się szuflada „SZPILKI”, a gdzieś „w tyle głowy” marzyło mi się ilustrowanie książek…

W międzyczasie, za namową kolegów ze studiów, wpadłem do szuflady z napisem „SCENOGRAFIA”. Początkowo pracowałem jako scenograf filmowy, a po przeniesieniu się z rodziną z Łodzi do Opola, rozpocząłem także przygodę ze scenografią teatralną. Czułem jednak, że najważniejszym impulsem pozostają dla mnie formy graficzne.

Moje marzenia o ilustrowaniu książek spełniły się w latach osiemdziesiątych (ubiegłego stulecia) w postaci współpracy z Wydawnictwem „Nasza Księgarnia”, a także udziałami w Ogólnopolskich Plenerach Ilustratorów. Zetknięcie się z najznakomitszymi Twórcami Polskiej Ilustracji było dla mnie niezapomnianą szkołą myślenia o kształcie i roli ilustracji. Zaowocowało to także w moim późniejszym, opolskim okresie realizacjami tworzonymi na potrzeby różnych wydawnictw.

Opole to dla mnie nie tylko obecne miejsce zamieszkania. To także miasto, w którym zaznaczyłem swą obecność wydawnictwami teatralnymi: projektami graficznymi programów teatralnych, plakatami muzycznymi i teatralnymi, projektowanymi dla opolskich instytucji kulturalnych. To także miasto, w którym na łamach miejscowej prasy cotygodniowo prezentowałem swe autorskie rubryki rysunku satyrycznego. W Opolu też, w 1994 roku, otworzyłem kolejną szufladę z napisem „KONKURSY RYSUNKU SATYRYCZNEGO”.

Z czasem okaże się, że posługując się szufladami, człowiek mimowolnie zostaje „zaszufladkowany”. Wydaje mi się, że do tej, ostatniej z przeze mnie wspomnianych , zostałem przypisany najmocniej . Nie przez przypadek przecież prezentuję teraz swoje prace w Galerii „Resursa”, jako laureat ostatniej „Manufaktury Satyry” w Żyrardowie.

Zapraszam do obejrzenia wystawy moich prac.

O SOBIE

Urodziłem się w 1942 roku w Zamościu, aby z ustaniem huku armat znaleźć się w centrum Polski.

Nauki podstawowe pobierałem bardzo blisko domu, a średnie przy zupełnie innej ulicy. Kształciłem się w zawodzie architekta w całkiem innym mieście po to, by zawodowo zajmować się plastyką.

Gdy uczono mnie budować domy – malowałem okładki i plakaty.

Gdy teraz zawodowo rysuję i maluję – chciałbym wybudować dom.

W 1980 roku osiadłem w Opolu, by teraz dowiedzieć się, że przenosimy się do Unii Europejskiej i czegoś tam jeszcze.

Kiedy istniała cenzura – starałem się ją chytrze obejść. Gdy tę instytucję zlikwidowano – obchodzę z daleka niektórych ludzi, a cenzurę noszę w sobie.

Szanowni Państwo !

Czy ten splot różnych przypadków nie upoważnia mnie do tego, aby na co dzień zajmować się rysunkiem satyrycznym ?!?

Leszek Ołdak

Na zdjęciu m.in.: w środku Leszek Ołdak, pierwsza od prawej - Elżbieta Laskowska - dyrektor Muzeum Karykatury, w Warszawie